Godziny pracowników lądują w Excelu i na kartkach — ktoś to potem przepisuje ręcznie.
Zdjęcia usterek giną w WhatsAppie — nie wiadomo, którego pomieszczenia dotyczą.
Ekipa mówi różnymi językami — polecenia i zgłoszenia się gubią.
Narzędzia wydawane „na gębę” — nie wiadomo, kto co ma.
Skanujesz kod przy wejściu — czas leci. Skanujesz przy wyjściu — raport gotowy. Precyzja, za którą podziękuje Ci księgowa.
Przeskakujesz między różnymi zakresami prac? Jedno kliknięcie — a BUDMI rozbija godziny na właściwe zlecenia. Koniec liczenia „na oko”.
Postaw pinezkę na planie, zrób zdjęcie, dodaj termin. Masz czarno na białym, co i gdzie jest do poprawy. Nic nie ginie.
Koniec barier językowych na budowie — każdy pisze i czyta w swoim języku, a AI tłumaczy w obie strony. Cała ekipa się dogaduje.
Gotowa karta czasu pracy do wypłaty — jednym kliknięciem. Eksport CSV/PDF, bez przepisywania.
Pracownik sam melduje projekt i czynność — koniec czekania, aż kierownik odklika zlecenie w biurze.
Na budowie wisi wydrukowany kod QR. Pracownik skanuje go telefonem wchodząc i wychodząc — i to wszystko. BUDMI samo liczy przepracowany czas, przerwy i nadgodziny. Żadnego przepisywania z kartek do Excela, żadnego „ile to właściwie było godzin?”.
Każda korekta zapisuje się z pełnym śladem — kto, kiedy i dlaczego ją wprowadził — więc ewidencja jest kompletna, zgodna z przepisami i nie do podważenia. Na koniec okresu masz gotową kartę czasu pracy. Precyzja, za którą podziękuje Ci księgowa.
Rzadko kiedy cały dzień idzie na jedną robotę. Rano remont u jednego klienta, po południu poprawki gdzie indziej. W BUDMI pracownik jednym kliknięciem zaznacza, na którym zleceniu właśnie pracuje — a aplikacja sama rozbija godziny na właściwe projekty.
Koniec liczenia „na oko” i domyślania się w biurze, komu doliczyć które godziny. Każda minuta trafia tam, gdzie powinna — a rozliczenia z klientami i wypłaty się zgadzają, bez ręcznego dłubania w zestawieniach.
Wgrywasz plan budowy jako PDF. Widzisz usterkę? Stawiasz pinezkę dokładnie w tym miejscu na planie, robisz zdjęcie, dopisujesz termin i osobę odpowiedzialną. Powstaje karta usterki z numerem, widoczna wprost na planie.
Koniec przewijania 500 zdjęć w telefonie i pytań „która to była ściana?”. BUDMI przypomina o zbliżających się terminach, a gdy usterka jest zrobiona — po prostu ją odhaczasz. W każdej chwili masz pełen obraz: co, gdzie i do kiedy zostało do poprawy.
Na budowie pracują ludzie z różnych krajów i nie wszyscy mówią wspólnym językiem. W BUDMI każdy pisze i czyta po swojemu — a aplikacja tłumaczy w obie strony: między pracownikiem a biurem i między pracownikami nawzajem. Mniej nieporozumień, mniej błędów, mniej „nie zrozumiałem”.
To nasz atut, nie cały sens apki — ale na wielojęzycznej ekipie potrafi oszczędzić naprawdę sporo nerwów i pomyłek. Ważne: komunikaty BHP zawsze potwierdza człowiek — bezpieczeństwo nie idzie na automatyczne tłumaczenie.
Na koniec okresu BUDMI składa wszystko w gotową kartę czasu pracy: godziny, nadgodziny i podział na zlecenia. Jednym kliknięciem robisz eksport do pliku (CSV/PDF) w układzie gotowym do wklejenia lub zaimportowania do programu księgowego czy płacowego.
Księgowa dostaje gotowca, a nie stertę kartek do przepisania. Mniej pomyłek przy wypłatach, mniej godzin straconych na papierologię — i pełna kontrola nad tym, ile faktycznie kosztuje każda budowa.
Znasz to: pracownik przychodzi na budowę, ale nie może ruszyć, bo kierownik nie zdążył „odklikać” zlecenia w biurze. W BUDMI jest odwrotnie — to pracownik sam melduje, na którym projekcie jest i co robi (w swoim języku), jeszcze zanim zacznie. Kierownik tylko potwierdza.
Nikt nie czeka, nikt nie traci godziny na samym starcie. Robota rusza od razu, a biuro i tak ma wszystko zapisane — bez telefonów „na którą budowę mam dziś jechać?”.
Szukamy 10 firm do zamkniętych testów. W zamian dostajesz:
✅ Wdrożenie za 0 zł — ustawiamy Ci konta, budowy i kody QR
✅ Realny wpływ na nowe funkcje — budujemy to z Tobą
✅ Dożywotnia gwarancja najniższej ceny